Z sali dobiegł nagle cichy szloch.
Bez dłuższego namysłu Toby natychmiast otworzył drzwi i zastał w środku przerażoną Tinę. Dopiero po krótkiej pauzie odwróciła się, by wejść głębiej do pokoju.
– Tina – zawołał ją.
Zatrzymała się i otarła łzy, po czym odwróciła się do niego z wymuszonym uśmiechem. – Toby, skończyłeś rozmawiać z Timem?
– Tak. – Toby wpatrywał się w nią przez kilka sekund, zanim zap






