Źrenice Toby’ego zwęziły się, a jego dłonie mocniej zacisnęły się na ciele Tiny.
Gładząc się po brodzie, Zane stwierdził: „Krew nie czernieje, więc nie wygląda na to, żeby wąż był jadowity, ale nie możemy mieć pewności. Toby, lepiej zabierz ją na dół i niech lekarz poda jej surowicę”.
Bez słowa Toby rzucił się pędem w stronę kolejki linowej, trzymając Tinę w ramionach. Gdy wagonik zniknął w chmura






