– Dziękuję, panie Dafoe. Ale tego należy się po nas spodziewać, prawda? Jeśli nie będziemy zdecydowani, trudno będzie zarządzać zespołem, nie sądzi pan? – Sonia uśmiechnęła się uprzejmie.
Asher chciał krzyczeć, ale nie mógł, więc schował dumę do kieszeni.
– Zgadza się, Soniu.
– Cieszę się, że się rozumiemy. Wygląda na to, że podjęłam świetną decyzję. W końcu, jeśli potrafią zdradzić swojego szefa,






