Sonia ściągnęła brwi. – Czy babcia prosiła, żebyś odwiózł mnie do domu?
– Tak. – Oczy Toby’ego błysnęły przez chwilę, gdy to mówił.
– Powiedziała ci, żebyś mnie odwiózł, kiedy byliśmy wcześniej na oddziale, ale przestała nalegać, gdy odrzuciłam ofertę. Dlaczego miałaby zmienić zdanie i kazać ci za mną biec? Nie kłamiesz, prawda, Toby? – Sonia spojrzała na niego podejrzliwie.
Otworzył drzwi samocho






