Kiedy Zane zobaczył, że przyjęła kwiaty, odetchnął z lekką ulgą, a potem zaśmiał się arogancko.
– Jak inne dziewczyny mogą się z tobą równać? Jesteśmy teraz partnerami, więc aby utrzymać przyjacielskie relacje między nami, to chyba właściwe, żebym podarował ci kwiaty.
Sonia zachichotała, potrząsając białymi różami w ramionach.
– Umiesz czarować słowami. Dziękuję. Kwiaty są piękne.
Zane odsunął krz






