– Tak, pojawiła się. – Toby skinął głową.
Spojrzenie Tiny zamigotało.
– Więc… jaka ona jest?
Toby zmarszczył brwi, ale nie odpowiedział.
Widząc to, Tina udała zmartwienie.
– Toby, czy ona jest okropna i zła?
– Wszystko w porządku, Tino. Nie myśl o tym za dużo. – Toby pogładził ją po włosach. – Poproszę doktora Steve’a, by dobrze cię leczył i wyeliminował to alter ego.
– Wyeliminował? – Tina zakrył






