Stąd też na pierwszy rzut oka było jasne, kto zawinił.
Toby musi wziąć odpowiedzialność za Sonię. Dlaczego Sonia miałaby dźwigać ten ciężar sama?!
Na tę myśl wyraz twarzy Zane’a stał się chłodny, gdy wybierał numer Toby’ego.
W tym momencie Toby odwoził Tinę do domu.
Gdy usłyszał dzwonek telefonu, odebrał przez słuchawkę Bluetooth w uchu. – Kto mówi?
– To ja! – odparł głośno Zane.
Toby zmarszczył b






