<i>Jest już tak późno, więc dlaczego Zane i Sonia są tu razem? I kim jest to dziecko między nimi?</i> pomyślał Toby.
– Prezesie Fuller, podejdziemy się przywitać? – zasugerował ostrożnie Tom, widząc ich również.
Z rozczarowanym wyrazem twarzy Toby odpowiedział: – Nie ma potrzeby.
Słysząc to, Tom wzruszył ramionami. <i>Skoro nie ma potrzeby, to chodźmy stąd. Po co zostawać, patrzeć i się denerwować






