Komentarze dotarły również do uszu Soni, ale ona tylko się uśmiechnęła i nie wzięła ich sobie do serca, ponieważ słyszała takie rzeczy niezliczoną ilość razy.
Zdezorientowany Carl spojrzał na jej uśmiechniętą twarz i zapytał:
– Nie jesteś zła, Soniu?
Wzięła łyk soku i odpowiedziała:
– Nie ma o co się złościć.
– Mówią o tobie tak okropne rzeczy. – Mrużąc oczy, Carl omiótł wzrokiem plotkarzy, jakby






