Sonia usiadła prosto i zapytała: – Znalazłeś?
– Tak. – Zane skinął głową.
Sonia przygryzła dolną wargę. – Gdzie ją znalazłeś?
– W pewnej wiosce, w rodzinie, która nie darzy jej wielkim szacunkiem. Była maltretowana od dziecka i nie odebrała zbyt starannego wykształcenia – odpowiedział.
Zmarszczyła brwi i zapytała: – Ona chyba nie do końca spełnia wymagania, co? Jak może być naszą wtyczką, skoro je






