Ręka Toby'ego, która miała właśnie przewrócić stronę, zatrzymała się w powietrzu, a jego oczy zamigotały. – Więc powiedz mi. Jak zwykle ją traktuję?
– Łagodnie, rozpieszczająco i ulegle – wycedził powoli Tim, a brwi Toby'ego marszczyły się coraz bardziej z każdym słowem.
Krzyżując ramiona, Tim zauważył: – Wygląda na to, że nie jesteś zadowolony z moich wniosków.
– Nie – odpowiedział krótko Toby i






