Drżącym głosem Tina zapytała: – Czego ty ode mnie chcesz?
Klepiąc ją delikatnie po twarzy, Sonia powiedziała okrutnie żartobliwym tonem: – Właściwie to niczego. Chcę tylko, żebyś patrzyła, jak ponownie wychodzę za Toby'ego i żyjemy długo i szczęśliwie jako rodzina razem z naszym dzieckiem.
Wewnątrz windy zaciśnięte pięści mężczyzny nieco się rozluźniły, a niewytłumaczalne uczucie radości zalało go






