Sonia pokręciła głową. – Nie sądzę. Nie ma problemów z sercem. – „A przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo”. Spojrzała na Toby'ego, który robił się coraz bledszy, a potem na Tinę, która nie potrafiła zrobić nic poza płakaniem. Sonia pokręciła głową, nie mogąc uwierzyć w niekompetencję Tiny. – Panno Gray, jeśli chce pani, żeby pani narzeczony przeżył, powinna pani wezwać karetkę. Płacz nikomu nie po






