– Nie. – Spuścił wzrok, ukrywając śmiech w oczach. Dobra robota.
Tina wpatrywała się w niego z niedowierzaniem. – Co? Dlaczego?
Carl i Sonia również na niego patrzyli. Tak, nawet jej nie pomógł, kiedy ją obrażaliśmy. Myślałem, że ją kocha i zrobi dla niej wszystko. Dlaczego pozwolił nam robić, co chcemy? Dziwne.
Toby domyślił się, o czym myśli Sonia, widząc zmianę jej wyrazu twarzy. Chciał jej pow






