Tom trzymał Charlesa za drzwiami w żelaznym uścisku, obawiając się, że ten wywoła awanturę w pokoju. Charles mógł jedynie patrzeć bezradnie w sufit.
W tym momencie drzwi się otworzyły.
Oczy Charlesa natychmiast rozbłysły i zwrócił się w stronę drzwi, myśląc, że to Sonia. Jednak jego twarz spochmurniała na widok Toby'ego.
– Toby, lepiej każ swojemu człowiekowi mnie puścić! – warknął.
Toby zerknął n






