– Tak. – May skinęła głową z poczuciem winy. – Początkowo nie przyjęłam jej oferty, bo byłam rozdarta. Jednak w końcu nie zdołałam wygrać z własną chciwością.
– Och, chciwość... – Sonia spuściła wzrok. Następnie zacisnęła dłoń na telefonie i ryknęła emocjonalnie: – Czy wiesz, że twoja chciwość zrujnowała mój związek i moje małżeństwo?!
– N-nie wiedziałam... – May była oszołomiona. *Jak mogłam zruj






