W napadzie wściekłości Titus cisnął telefonem o ziemię.
Ekran urządzenia roztrzaskał się w drobny mak z głośnym trzaskiem, co sprawiło, że Julia szybko podbiegła, by poklepać go po piersi.
– Co Toby ci powiedział, że tak cię rozzłościł?
– Zrywa zaręczyny! – ryknął, siadając ze złością. – Wygląda na to, że tym razem jest naprawdę zdeterminowany i nawet zdecydował już, kiedy zorganizować konferencję






