Widząc niedorzeczne komentarze popierające kłamliwą, łzawą historyjkę Tiny, a także triumfujący uśmieszek tej nędznej dziewczyny, Sonia zacisnęła pięść i z jawną wściekłością uderzyła nią w biurko. Głośny huk odbił się echem po pokoju, mącąc duszącą ciszę.
Toby natychmiast chwycił ją za nadgarstek i uniósł jej dłoń, by ją obejrzeć.
– Co robisz? – Sonia wyrwała się i rzuciła mu nieufne spojrzenie.






