Sonia nie wiedziała, o czym myślał Toby, ale patrzyła przed siebie z niedowierzaniem. – Co? To nie ty?
– Nie.
Sonia mocno ścisnęła telefon. *Więc to oznacza, że to Carl. Ale jak udało mu się tak szybko odkryć ich prawdziwą tożsamość?* Przypomniała sobie wtedy, co Toby mówił jej o Carlu. Wtedy go wyśmiała, myśląc, że nie musi uważać na Carla. Ale teraz wiedziała, że Toby miał rację. Carl był… kimś






