Słysząc słowa Nancy, Sonia poczuła, jakby cały świat wirował jej pod nogami, a w głowie huczało. Ukryła twarz w dłoniach i zachwiała się, niemal upadając na podłogę.
W chwili, gdy Toby zobaczył reakcję Soni, szybko wstał i wziął ją w ramiona, pozwalając jej oprzeć się o swoją pierś. „Uważaj”.
„Nic mi nie jest”. Sonia pokręciła głową, odpowiadając chrypliwym głosem. Nie sądziła, by w samobójstwie j






