Jednak Sonia czuła chyba przede wszystkim radość. W końcu Toby nie zobaczył jej wynędzniałej i bez bielizny.
– Co za ulga! – Kiedy Sonia o tym pomyślała, uśmiechnęła się, dotykając twarzy. Schowała telefon komórkowy i wyszła z pokoju, po czym spojrzała na stolik kawowy przed sofą. Rzeczywiście, na wierzchu leżała torba z pięknym opakowaniem i tak się składało, że pochodziła z Restauracji Royal.
Re






