Z-H: „Jestem na dole”.
Po odczytaniu tej wiadomości Sonia ruszyła z salonu na balkon. Stanęła przy barierce i spojrzała w dół, tylko po to, by dostrzec znajomego Maybacha zaparkowanego przy ulicy obok budynku, wyglądającego niezwykle dostojnie i rzucającego się w oczy.
Toby nie siedział w środku, lecz opierał się o drzwi od strony kierowcy, wpatrując się w swój telefon komórkowy. Jakby coś wyczuł,






