Słysząc słowa Soni, Toby skinął subtelnie głową. – Cóż, nie mylisz się, mówiąc to.
Uśmiechając się, Sonia kontynuowała: – Nawet gdyby naprawdę udało mi się ich znaleźć, jak byśmy się dogadywali? To nie jest odpowiednie, by mieć relację rodzic-dziecko, w końcu nie mamy ze sobą zbyt wielkiej historii. Bycie krewnymi też jest dziwne, skoro są moimi biologicznymi rodzicami, co postawiłoby i ich, i mni






