Odruchowo Sonia zamknęła oczy i wyciągnęła ramiona, by objąć szyję Toby'ego.
Ponieważ myła kubki, na dłoniach wciąż miała pianę z mydła.
Gdy objęła szyję Toby'ego, piana zamieniła się w kropelki, które spłynęły na jego kołnierzyk.
Zimno sprawiło, że zamarł na chwilę, ale szybko odzyskał panowanie nad sobą.
Teraz jednak Toby całował ją znacznie mocniej niż wcześniej, jakby karał ją za to, że nakapa






