Zdając sobie sprawę, że są to osobiste sprawy rodziny Reedów, Sonia nie chciała, by Toby brał w tym udział; pragnęła rozwiązać to sama.
On zaś uszanował jej życzenie i zgodził się zaczekać na nią w tym miejscu.
Posłała mu uśmiech, po czym odwróciła się i wraz z Daphne ruszyła w stronę grobu ojca.
Jessica klęczała przed mogiłą. Ponieważ nie miała parasola, deszcz przemoczył ją do suchej nitki, spra






