– Naprawdę? – zapytał Tim ze zmrużonymi oczami, wyraźnie nieco podejrzliwy.
Niezadowolony Toby uniósł podbródek. – Jeśli mi nie wierzysz, możesz to później zweryfikować u niej.
– Cóż, skoro tak mówisz, to ci wyjaśnię. – W tym momencie Tim spoważniał i zaczął obracać skalpel w palcach. – Zakładam, że wiesz o tym, że Sonia przysłała do mnie kobietę o imieniu Jessica Reed na pobranie komórek jajowych






