Chociaż rozumiał sedno sprawy, Tom nie odkrył kart. Zamiast tego poprawił okulary na nosie i odpowiedział: – Zrozumiałem, prezesie Fuller. Załatwię to.
Z mruknięciem potwierdzenia Toby się rozłączył.
Sonia wkrótce przygotowała kolację. Dlatego wstał i poszedł do kuchni, by pomóc jej zanieść naczynia. Choć nie był dobry w niczym innym, udało mu się ustawić jedzenie na stole. Przynajmniej talerze ni






