Mniejsza z tym, pomyślała w tym momencie Sonia. Pozwolę mu zostać, skoro jest taki zmęczony, ale rozprawię się z nim, jak tylko się obudzi jutro.
Tak, taka właśnie była dobra!
Po zdjęciu ręki z pleców Toby'ego oparła ją za głową i ponownie zamknęła oczy.
Teraz, gdy wiedziała, że jest przytrzymywana przez znajomą osobę, a nie dziwny obiekt, rozluźniła się na tyle, by wkrótce ponownie zasnąć.
Co wię






