– Wróciłeś? Szybko poszło. – Sonia odłożyła telefon i wstając, powitała go, gdy tylko zobaczyła, że się zbliża.
Toby mruknął, po czym odpowiedział cicho:
– Tak, wróciłem.
Lubił słyszeć, jak mówi „wróciłeś”. Sprawiało to wrażenie, jakby witała go w domu.
– Co kupiłeś? – Sonia spojrzała na jego prawą rękę i zauważyła, że trzyma niebieski ręcznik. Ręcznik był wypchany i zdawało się, że coś jest w nim






