Mimo to Tim pozostał zadowolony. Przynajmniej nie był całkowicie wyprany z uczuć.
– Aniołem? – Głowa Sonii wyłoniła się z ciekawością zza pleców Toby'ego, gdy usłyszała, jak nazwał ją Tim.
Właśnie gdy chciała zapytać Tima, dlaczego nadał jej tak intymny przydomek, przed jej twarzą pojawiła się duża dłoń i popchnęła ją z powrotem.
– Bądź grzeczna i zostań z tyłu. Proszę, przestań się ruszać i rozgl






