Głos Sonii był cichy i zachrypnięty od snu, a biorąc pod uwagę, że jej oczy wciąż były zamknięte, najwyraźniej nie była jeszcze w pełni rozbudzona.
Mimo to fakt, że zapytała o godzinę, choć nie była w pełni przytomna, oznaczał, że przez cały czas wiedziała, iż leży obok niego. W przeciwnym razie usiadłaby gwałtownie i zażądała wyjaśnień co do jego obecności, a nie sądził, by zrobiła to uprzejmie.






