Na te słowa Daphne uśmiechnęła się z zakłopotaniem. Następnie Sonia dodała do słuchawki:
– Wygląda na to, że tym razem wydał fortunę.
Toby był zamożny, więc przy jego możliwościach finansowych rodzaj benefitów pracowniczych, jakie dawał, z pewnością nie byłby tani.
– Panno Reed, proszę się nie martwić. Ta kwota to nic dla Prezesa Fullera – wyjaśnił Tom z uprzejmym chichotem.
Sonia oparła się na kr






