Zane był powiązany z organizacją, dlatego to z pierwszej ręki wiedział, że nie istniało żadne prawo mówiące o konieczności odprowadzenia przestępcy natychmiast po odroczeniu rozprawy. Zmyślił to na poczekaniu, by ukrócić podejrzenia i dociekania Soni.
Sam zauważył, jak strażniczka, zgodnie z przypuszczeniami Soni, z całych sił starała się powstrzymać Jessicę przed ujawnieniem informacji o jej biol






