Zane bez większych problemów wjechał na najwyższe piętro budynku i stanął tuż przed gabinetem Toby'ego.
Miał właśnie zapukać do drzwi, gdy te obok, prowadzące do gabinetu osobistego asystenta, otworzyły się.
Z pokoju wyszedł Tom z teczką w ręku, a gdy zobaczył Zane'a stojącego przed biurem Toby'ego, zamarł. "Pan Coleman?"
Zane uniósł brew, lecz nie odpowiedział.
Po otrząśnięciu się z początkowego






