*Nie pozwolę mu użyć tego przeciwko mnie, i co z tego, że czuje dyskomfort? Zasłużył na to*, pomyślała Sonia z zawstydzeniem.
Toby nie miał pojęcia, o czym myślała. Kiedy poczuł, że się rozluźnia, odetchnął z ulgą. Wcześniejsze uczucie ustąpiło, a on poruszył się, uśmiechając się do niej. „Mówiłem ci, że nic się nie stanie. Słyszałaś ich? Są mną przerażeni. Nie chcieliby wejść mi w drogę”.
Sonia z






