Emeriel zmusiła się, by odsunąć od uścisku wielkiego króla. "Dziękuję, Wasza Wysokość."
Kiedy wznowili spacer, rozprzestrzeniło się po niej mrowienie, a serce waliło jej jak młotem. Dlaczego wszechświat zdawał się rozkoszować jej cierpieniem? Dlaczego wciąż była poddawana tym próbom?
Nie, Wasza Wysokość, nie spotkaliśmy się wcześniej.
Kolejne kłamstwo do rosnącej listy oszustw, które ciążyły na je






