KSIĘŻNICZKA AEKEIRA
Kiedy Aekeira weszła do wielkiej sali i nie zobaczyła Lorda Vladya, poczuła ukłucie.
Rozczarowanie zapłonęło, a potem ulga. Przynajmniej nie musi się z nim jeszcze mierzyć.
Szybko opanowała wyraz twarzy i weszła głębiej do pomieszczenia.
Yaz i główny żołnierz wielkiego króla – jak on się nazywał? – wyprostowali się na jej widok, sztywni i oficjalni. Lord Ottai, który wpatrywał






