Sinai zawsze wiedziała o deprawacjach Zaipera. Do diabła, przez całe stulecie oddawała się z nim niezliczonym romansom właśnie z tego powodu. Ale albo z biegiem lat stał się jeszcze bardziej chory, albo karał ją za wpadkę sprzed trzech dni.
– Czy wszystko w porządku, pani Sinai?
Sinai wyprostowała kręgosłup, maskując ból tak bardzo, jak to tylko możliwe. – Pani Gaille. Co sprowadza cię w tę częś






