"Chcesz trochę owoców?" zapytała Emeriel.
"Tak, proszę," odparła dziewczynka cichym głosem, a na jej twarzy malował się pełen nadziei uśmiech.
"Jak masz na imię?"
"Dabekka."
"No to teraz, Dabekko, potrzymaj spódnicę," poleciła Emeriel, pomagając dziecku unieść sukienkę, tworząc prowizoryczny woreczek. Następnie wysypała owoce z koszyka do sukienki Dabekki, upewniając się, że owoce są bezpieczne.
O






