Emeriel zesztywniała.
*Kontroluj swoje reakcje, bo zniszczysz tę kruchą chwilę*. Wielki Król Daemonikai zacisnął dłoń w pięść, opierając się pokusie, by puścić ją w ruch.
Od czasu jego powrotu, pragnął tego. Trzymać ją, właśnie tak.
Może wyobrażał sobie, że to się stanie w poziomie. W łóżku. Na podłodze. Jej nagie ciało wijące się pod nim, podczas gdy on rozsuwa te ładne, małe uda i wbija swoje






