Dotknij, ponaglała go bestia.
Nie, nie zrobię tego.
– Obudź się, kochanie – namawiał łagodnie Daemonikai.
– Nie chcę – zaprotestowała, z rozmarzonym uśmiechem na ustach.
Jej dłonie powędrowały po ciele, obejmując piersi, muskała sutki. Wypuściła cichy jęk.
Piorun pożądania wystrzelił prosto w jego penisa, jego podniecenie powróciło z zemstą.
– Bogowie Graala – zaklął.
– Bardzo podoba mi się ten se






