Daemonikai przez lata starał się go nie naciskać, by rozmawiał, ale widok całego tego bólu w oczach Ottaiego ściskał mu serce.
– Nie mam pojęcia, co bym zrobił, gdybym stracił Morinę – Ottai pokręcił głową. – Sama myśl mnie rozrywa. Nie mogę udawać, że rozumiem, przez co przeszedłeś, ale samolubnie życzę sobie… Życzę sobie, żebyś nas nie opuszczał. – Wziął drżący oddech, uspokajając się. – Nie op






