Ottai był kompletnie zagubiony. Płynął w morzu dezorientacji, po prostu zgubił się.
– Eee, halo? Hej, jestem tu – pomachał ręką, żeby zwrócić na siebie uwagę.
Obrócili się jednocześnie, ich oczy błyskawicznie skupiły się na nim. Zapomnieli, że w ogóle tam jest, prawda?
– Moglibyście przynajmniej wtajemniczyć mnie w to "rozwiązanie", o którym rozmawiacie – powiedział Ottai sucho, zaciekawiony.






