Mieszanina zapachów sprawiała, że śledztwo Daemonikaia było doprowadzającym do szaleństwa zadaniem. Niekompetentni głupcy.
Gdyby wiedział, że tylko zamącą obraz sytuacji, w ogóle nie wysyłałby ich, by prowadzili dochodzenie.
Ich odciski stóp i zapachy zaśmiecały każdy kąt, utrudniając jak nigdy wyłowienie tego, co naprawdę ważne. Ale to go nie zniechęci.
Trzy godziny później nadal był na miejscu z






