KSIĘŻNICZKA EMERIEL
Przez salę przetoczył się szmer zdumienia, po którym zapadła oszołamiająca cisza.
Szczęki opadły. Wysokim lordom i wielkim lordom.
Tylko Wielki Lord Vladya wydawał się niewzruszony, unosząc jedną brew ku linii włosów, odchylając się w krześle.
Wielki Król Daemonikai wyciągnął ręce w jej stronę, jego szmaragdowe oczy złagodniały, gdy spotkały jej wzrok. "Podejdź do mnie, najdro






