Kompletna cisza.
Jedynie delikatny szelest sukni Emeriel i ciche echo jej ostatnich słów unosiły się w powietrzu.
Pojedyncza para rąk zaczęła klaskać. Vladya. Jego oczy lśniły nowo odkrytym szacunkiem.
Wkrótce dołączył Ottai, jego klaśnięcie było entuzjastyczne i donośne.
Potem wysoki lord z okrągłego stołu. I kolejny.
Jeden po drugim, inni wokół okrągłego stołu dołączyli do oklasków, a dźwięk nar






