Daemonikai stał przed swoimi komnatami, sam na sam z uzdrowicielką.
– Więc, ehm, wiem, że miał pan już wcześniej dzieci, ale mógł pan zapomnieć o niektórych rzeczach – zaczęła ostrożnie. – Moim obowiązkiem jest panu o nich przypomnieć.
Daemonikai skinął lekko głową, dając jej znak, by kontynuowała.
– Po pierwsze i najważniejsze – odpoczynek. Choć musi pozostać aktywna, potrzebuje również dużo odpo






