„Hę?”
Charlotte zesztywniała.
Jednak Zachary powiedział: – Musisz jechać do szpitala.
Charlotte była jeszcze bardziej zdezorientowana niż kiedykolwiek.
– Tiffany wkrótce zostanie przewieziona do szpitala. Musisz jechać z nią. – Ton Zachary’ego był tak samo obojętny jak zawsze i nie zawierał absolutnie żadnych emocji.
Charlotte natomiast wybuchła natychmiast jak najeżona lwica. – Nie, nie jadę! Sam






