Jeden z nich powiedział chłodno: – Chcesz sam wyciągnąć ręce, czy mamy to zrobić za ciebie?
Bryson uniósł brwi i zachichotał. – Chodźcie. Zobaczymy, kto wyjdzie z tego górą!
Dwóch ochroniarzy zbliżyło się do Brysona z zamiarem zabicia, a jeden z nich wyciągnął sztylet.
Widząc tę scenę, Charlotte była tak przerażona, że jej nogi stały się jak z waty. Mimo to zdołała wykrzesać z siebie odwagę, by wy






