System wygłuszający w supersamochodzie był doskonały. We wnętrzu panowała absolutna cisza, mimo że auto pędziło po drodze z dużą prędkością.
Zachary siedział sztywny jak kij w środkowym rzędzie, wyglądając niczym idealnie wyrzeźbiona lodowa statua.
Serce Charlotte zawsze trzepotało nerwowo pod żebrami niczym ptak w klatce, ilekroć siedziała lub stała bardzo blisko niego.
A jednak, mimo całego tego






